Dawne afrodyzjaki

Afrodyzjaki znane są ludziom od zarania dziejów. Afrodyzjakami nazywamy substancje, co do których istnieją podejrzenia, że powodują one podwyższony popęd płciowy bądź potencję. Z reguły działają bezpośrednio albo pośrednio na przewodnictwo dopaminergiczne, ewentualnie modyfikują poziom hormonów płciowych. Bardzo często są jednak to zwykłe pokarmy czy napoje.

Co było w dawnych czasach uważane za afrodyzjak?

Każdy krąg kulturowy miał substancje, które uważał za afrodyzjaki. Na terenie szeroko pojętej słowiańszczyzny, za taki magiczny składnik uznawano lubczyk. Lokalne „czarownice” były podobno w stanie uwarzyć wywary z zawartością tego zioła. Magiczna mikstura miała wspomagać popęd seksualny, a także zapewniać wieczną miłość.
Inną rośliną, która podobno ma właściwości afrodyzjaku, jest mandragora. Aczkolwiek jej skuteczność jest raczej mocno wątpliwa.

W kulturach azjatyckich korzeń żeń – szeń ma status afrodyzjaku. Akurat działanie tej rośliny zostało dokładnie przebadane przez naukowców. Korzeń żeń-szenia faktycznie działa, można go stosować pod warunkiem, że nie przekracza się dozwolonej dawki.
Starożytna medycyna chińska ordynuje sproszkowany róg nosorożca, jako jeden z najskuteczniejszych afrodyzjaków, jednak po licznych badaniach okazało się, że jest to środek całkowicie nieskuteczny. Na dodatek nosorożce są gatunkiem ściśle chronionym, a za ich zabijanie grozi wysoka kara.
Dawne afrodyzjakiJednak najbezpieczniejsze będą preparaty zakupione w aptece, na przykład Braveran. To środek starannie przebadany przez naukowców, a jego stosowanie jest całkowicie bezpieczne.