Dyskretny urok biżuterii

bizuteriaO tym że biżuteria sprawia że uważa się kobietę za bardziej atrakcyjną nie trzeba nikogo przekonywać. Jednak w przypadku mężczyzny może być różnie. Owszem, gruby złoty sygnet, oznaka majętności, a nawet władzy, to coś, co może zadziałać jak afrodyzjak. Jednak nie wszystkim musi się podobać. Jeszcze gorzej jest z kolczykami, które zdaniem wielu osób są po prostu niemęskie.

Najbardziej uniwersalnym elementem męskiej biżuterii, mogącym najlepiej świadczyć o klasie, a jednocześnie podkreślać prestiż, są zegarki. Porządna szwajcarska marka potrafi sprawić, że serca biją ciut szybciej i nie ma to nic wspólnego ze wskazaniami czasu na kosztownym cyferblacie. Oczywiście nie każdego stać na zegarek za 30 tysięcy złotych. Porządny zegarek (np. Timex czy Fossil) może kosztować już 400-500 złotych. Oczywiście w droższym drzemie zazwyczaj nieco więcej uroku…

Mężczyzna, który ma klasę nie sprawdza czasu na telefonie komórkowym, nawet jeżeli to najnowszy model. Spogląda za to na zegarek. Jednak eksponuje go tak naprawdę jedynie wówczas, ponieważ zegarek jest pociągający jedynie wtedy, gdy mężczyzna używa go naturalnie. Widać wówczas jego styl i obycie. Sprawia to że w oczach kobiet jego akcje zwyżkują.

Jeżeli mężczyzna chce zrobić wrażenie na kobiecie, to zegarek nie będzie jedynym atrybutem jego męskości. To o co powinien zadbać, to również buty i portfel. I nie chodzi tu wcale o jego zawartość, a o jakość wykonania. Te trzy rzeczy więcej mówią kobiecie o mężczyźnie, niż garnitur, w którym chodzi.